NÁMĚSTÍ JANA PALACHA 2, PRAHA 1

NOVÉ KNIHY: Mozaika Wojaczka

Stanisław Bereś, Katarzyna Batorowicz-Wołowiec: Wojaczek wielokrotny. Wspomnienia, relacje, świadectwa

(Biuro Literackie, Wrocław 2008)

 

Legenda Rafała Wojaczka přitahuje čtenáře, kritiky i nové „prokleté básníky“ už třicet sedm let. Přesně tolik uplynulo od sebevraždy nadějného a svébytného básníka, generačního souputníka Nové Vlny (Nowa Fala). V minulém roce se na pultech knihkupectví objevil životopis jeho přítele Bogusława Kierce (Nové knihy: Bogusław Kierc: Rafał Wojaczek. Prawdziwe życie bohatera), letos vyšla netradiční kniha rozhovorů a nahrávek Wojaczek wielokrotny z pera Stanisława Bereśe a Katarzyny Batorowicz-Wołowiec. Stanisław Bereś (*1950), literární kritik a historik, profesor na vratislavské univerzitě, člen poroty Nike nebo středoevropské literární ceny Angelus, se rozhovorům se spisovateli věnuje mnoho let (publikoval mj. Rozmowy ze Stanisławem Lemem (1987), Pół wieku czyśćca. Rozmowy z Tadeuszem Konwickim (pseud. Stanisław Nowicki, 1987) nebo Historia literatury polskiej w rozmowach. XX-XXI. T. 1 (2002). Pro televizi připravuje pořady věnované literatuře, je autorem mnoha odborných knih a článků. V přípravě wojaczkovských rozhovorů mu pomáhala Katarzyna Batorowicz-Wołowiec (*1980), doktorandka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego, kde Bereś přednáší.

 

Mnohonásobný Wojaczek se skládá ze dvou částí: šesti set stran rozhovorů a jedenácti hodin nahrávek. Zatímco přiložené DVD je řazeno tematicky a představuje malý lexikon uzlových bodů Wojaczkowa života, rozhovory sledují biografickou linii. Přes osm desítek svědectví rodinných příslušníků, přátel a přítelkyň Wojaczka se skládá na mozaiku, jejíž kamínky do sebe vždycky nezapadají. Starší bratr Rafala, Piotr, se snaží udržet ideál milující a chápající rodiny, ale z jiných výpovědí vyplývá, že vztah s rodiči byl rozporuplný a napjatý. Už jen proto, že ho rodiče živili, matka mu posílala balíčky, otec se dřel po nocích, aby platil jeho alimenty, bydlení a dokonce útraty v hospodě, protože Wojaczek všechny peníze ihned propil. Ne všichni svědci souhlasili s účastí, Wojaczkowa žena Anna o něm kvůli špatným vzpomínkám mluvit nechce, ani dcera nakonec s rozhovorem nesouhlasila. Objevují se ale svědectví jeho přítelkyň, Teresy Ziomber, která vypráví o vášnivých nocích, nebo Elżbiety Fediuk. Dozvídáme se více i o platonickém vztahu „v dopisech“ s Stefanií Cisek. Mnoho jeho bývalých kamarádů „z morké čtvrti“ už nežije, řadu z nich se ale podařilo najít a vyzpovídat.

 

Autoři se nesnaží Wojaczka idealizovat, pokládají (často opakovaně) i nepříjemné otázky. Kniha se soustřeďuje především na Wojaczkův bouřlivý život a i ten řada jeho kolegů hodnotila negativně. Básník Tymoteusz Karpowicz, dnes redaktor měsíčníku Odra, který ho objevil a prosadil, kritizoval jeho skandály. Radil mu, aby se šel se svými psychickými problémy léčit. Jeho hlas byl ale výjimečný, řada dotazovaných přiznává, že v té době byli příliš mladí a neuvědomovali si, jak vážná je Wojaczkova nemoc. Pro většinu z nich byla jeho sebevražda překvapující.  Kniha nahlíží básníkův život z mnoha perspektiv a ukazuje tak neuchopitelnost jeho legendy i nepochopení, které ji stále provází. Jak říká sám Bereś v rozhovoru s Agnieszkou Kołodyńskou: „Nasza książka jest dowodem, na to, że nie wszystko o życiu Wojaczka zostało napisane i opowiedziane. (…) Od czasu, jak pamiętam, legenda Wojaczka wciąż puchła, bo przybywały nowe fakty i opowieści.  Większość z nich w wersji ustnej, wzajemnie sprzeczne ze sobą. Pomyślałem, że czas wreszcie wysłuchać wszystkich, którzy mają w tej sprawie coś do powiedzenia.“

 

 

Rafał Wojaczek se narodil 6. prosince 1945 v Mikołově. Už na střední škole měl konflikty s učiteli, polonistiku na Jagellonské univerzitě nedokončil. Přestěhoval se do Vratislavi, která se stala jeho osudovým městem. Zde také v noci z 11. na 12. května 1971 spáchal sebevraždu. Předčasná smrt tvoří důležitou součást legendy, která ovinula mladého prokletého básníka. Mnohokrát byl srovnáván s Jamesem Deanem, ale i polským básníkem Krzysztofem Kamilem Baczyńským, který zemřel v prvních dnech Varšavského povstání. Wojaczek začal brzy publikovat v měsíčníku Poezja, potýkal se s cenzurou, ale stal se už za svého života symbolem a hrdinou své generace. Za jeho života vyšly dvě sbírky poezie, Sezon (1969) a Inna bajka (1970), posmrtně se objevil výbor Którego nie było… (1972), Nie skończona krucjata (1972) a Reszta krwi (1999). Wojaczek po sobě zanechal také fragmentární deník z nemocnice a nedokončenou básnickou prózu Sanatorium. Stál mimo hlavní proud oficiální i neoficiální literatury, experimentoval s básnickou formou i svým životem, trávil noci po hospodách i horečnatou tvorbou, léčil se na psychiatrické klinice, oženil se, rozvedl, zplodil potomka, zasnoubil se… Jeho kult nazval Jerzy Kwiatkowski „zjawiskiem z zakresu zbiorowej patologii.“ Po letech pak jeho legendu oživil film Lecha Majewského Wojaczek (1999).

 

Ukázky z rozhovorů

Agnieszka Kołodyńska: Wojaczek - aktor życia (Gazeta Wyborcza, 10. 4. 2008)

Stránky věnované tvorbě Rafała Wojaczka

 

Vybrané ukázky z knihy:

 

Marek Prochaska (kamarád ze sportovního tábora):

Czy Rafał był człowiekiem kontaktowym czy nadętym? Brat-łata czy ktoś, kogo trudno polubić, bo coś gra, udaje?

Coś z tego nadęcia w nim było. Na pewno był człowiekiem, który doceniał swoją wartość. Podczas naszych spotkań na żaglach nie było to specjalnie mocno przez niego akcentowane, ale było widać, że zna swoją wartość.

A to powodowało mur, dystans?

Nie. Zresztą na żaglach niewiele było miejsca na osobiste zagrywki czy eksponowanie swoich walorów, bo wszystko było podporządkowane jednej idei i jednemu celowi, po który tam przyszliśmy. Każdemu zależało, żeby zdobyć uprawnienia - to było najważniejszym celem.

Czy o Rafale dało się powiedzieć, że jest miły?

Nie.

A jakie słowo panu przychodzi do głowy?

Trochę melancholik, z domieszką choleryka. Taka ciekawa kompozycja.

A jak się denerwował, to czuło się, że może zachować się agresywnie?

W tamtym towarzystwie, na żaglach, nigdy nie było chamstwa. Nie padały nawet żadne grube słowa ani nie było zachowań, które można by określić jako chamskie, naganne, prymitywne czy prostackie. Tam obowiązywały jasno określone zasady: koleżeństwo, pomoc, przyjaźń i wzajemny szacunek. To wszystko było podporządkowane jednej, najważniejszej rzeczy, czyli pływaniu.

 

Teresa Ziomber (jeho přítelkyně):

Śmierć jest stale obecna w poezji i listach Wojaczka. Czy on się z nią na co dzień obnosił, czy była w paradoksalny sposób częścią jego życia?

Jego młodość nie mogła się inaczej skończyć niż tragiczną śmiercią, ponieważ musiał w końcu wpaść w jedną z pułapek, które sam na siebie zastawiał. Wiadomo, że okoliczności jego śmierci wskazują na to, iż był to kolejny teatrzyk, niestety tym razem z nieszczęśliwym zakończeniem. Zostawił spis tego, co i w jakich ilościach zażył, potem rzucił w ścianę popielniczką, spodziewając się, z pewnością, że ktoś przyjdzie ... Trudno powiedzieć, do jakiego stopnia był uczciwy w tych groźbach popełnienia samobójstwa. Myślę, że to, które zakończyło życie Rafała, w jego mniemaniu nie miało być ostatnim.

Czy Rafał był dobrym człowiekiem?

Na tak postawione pytanie nie ma prostej odpowiedzi. Rafał potrafił być bezwzględny np. w braniu pieniędzy od ojca czy w stosunku do swojej żony. Myślę, że on nie oglądał się za siebie. Będąc z nim, chyba najbardziej bałam się właśnie tego, że ze mną także postąpi okrutnie i nie obejrzy się nawet za siebie. Jednocześnie najlepszą cechą jego charakteru była wspaniałomyślność. Nigdy nie zacietrzewiał się w gniewie, nie był pamiętliwy.


Aleksander Wołejko („Kaskader“, jeden z jeho hospodských přátel):

Jakim facetem był Rafał? Lubiliście go?

Rafał podobał mi się przede wszystkim dlatego, że był inny. Większość z tych ludzi, którzy się tam spotykali, była przeciętna, a Rafał był nieprzewidywalny i nieco dziwny, choć nie umiem tego wyjaśnić. Potrafił wygarnąć komuś, jeśli coś mu się nie podobało, ale zdarzało się, że był łagodny jak baranek. Miał takie momenty, że przez dwie godziny siedział zamyślony, jakby smutny i nic nie mówił, tylko słuchał i kiwał głową.

A zdarzało się, że zachowywał się agresywnie?

Awantury i chryje nie były jego sposobem na okazywanie emocji. Czasami jednak coś komuś powiedział do słuchu. Był postawnym, dużym facetem, więc nie pozwalał sobie, żeby byle kto mu podskakiwał. Ale nie był chuliganem, awanturnikiem czy łobuzem. Raczej był łagodny. Nigdy nie widziałem, żeby kogoś uderzył.

 

Kazimierz Jasiński-Szela (jeden z jeho hospodských přátel):

Czy Rafał był człowiekiem agresywnym?

 Nie, zdecydowanie nie. Wiem, że zdarzały mu się przypadki wybicia szyby czy uderzenia kogoś, ale sam nigdy nie byłem świadkiem podobnej sceny. Uważam jednak, że to także były tylko jego zabawy, mające na celu zwrócenie na siebie uwagi.

(…)

Jedni pamiętają Rafała jako delikatnego, wyjątkowo wrażliwego chłopaka, inni jako agresywnego i brutalnego zabijakę. Skąd taki rozdźwięk w odbiorze jego osoby?

Nie znałem i nigdy nie widziałem Rafała brutalnego. Nie wiem, skąd takie opinie, choć oczywiście słyszałem o tym, że komuś tam wypalił papierosy czy wypił kawę. Może takie zagrania nie wszystkim się podobały. Któregoś dnia rano wpadł do nas Rafał - wyjątkowo zadowolony. Opowiedział nam, że spędził noc u kolegi plastyka, Gienia Wójcika, a ponieważ ten nie chciał mu zrobić śniadania, więc nasikał mu w buta i uciekł. Kiedy to relacjonował, był strasznie z siebie zadowolony i rechotał ze śmiechu. Ale czy to można nazwać brutalnym zachowaniem? Zwyczajny wygłup, nic więcej.

 

 

Lucie Kněžourková

14. 04. 2008

zpět

Polský institut
Studentská rada
Stránky jsou provozovány
za finanční podpory Studentské rady
Studentského fondu FF UK
a Polského institutu.

Stránky vznikly za finanční podpory
Semináře středoevropských studií
ÚSVS FF UK. Všechna práva vyhrazena.
Programátor: © Marekzprahy 2006
Grafik: © Faxim 2006
Celkem 881330 návštěv, dnes zatím 238 (1 online).